Strona główna » Co najbardziej lubię w bieganiu?
co lubię w bieganiu

Co najbardziej lubię w bieganiu?

Pytanie o to, co najbardziej lubię w bieganiu, jest jak zachęta do napisania eseju na 150 stron. To tak, jak z ulubionymi potrawami – mogłabym wymieniać bez końca. Jednak skupię się dziś na pięciu najważniejszych punktach, które sprawiły, że przez bieganie moje życie stało się lepsze. Może i Was zmotywują one do ruszenia na trening!

Bieganie pomaga mi uwolnić umysł

Spore problemy ze stresem, na każdym kroku wyskakuje coś niespodziewanego i zazwyczaj jest to niespodzianka z grupy tych niezbyt przyjemnych, kłopoty w pracy, w szkole, a nawet złe samopoczucie fizyczne związane ze stresorami i stanem nieustannego podenerwowania, czujności… Chyba każdy z nas choć raz w życiu odczuwał tego typu egzystencjalny dyskomfort i mi również się to zdarzało. Próbowałam różnych sposobów na radzenie sobie z własnymi myślami, medytacji, jogi, spacerów, nagradzania się za przeżycie kiepskiego dnia na przykład czymś słodkim. Jednak żadna z tych rzeczy nie wpływa na umysł tak kojąco, jak robi to bieganie. Niezależnie od tego, czy wyjdę na trening o 5 rano, czy też po ciężkim dniu wieczorem – to zawsze odpręża, pomaga uporać się z myślami, uporządkować sobie wszystko w głowie, a czasami też rozładować napięcia, które dopiero mają powstać lub już powstały. Możesz biec i rozwiązywać zagadkowe problemy, które właśnie dzieją się w twoim życiu. Niektórzy właśnie podczas biegania wpadają na najlepsze pomysły. Ale możesz też biec i nie myśleć o niczym tylko o bieganiu, o prawidłowym oddechu, o tym, jak przyjemnie wiatr rozwiewa ci włosy. To naprawdę potrafi wyleczyć umysł i uspokoić!

Bieganie uczy mnie dyscypliny

Kolejna rzecz, którą lubię w bieganiu to fakt, że odkąd zaczęłam regularnie trenować, wręcz nieprawdopodobnie nauczyłam się samodyscypliny. Dla wielu ludzi wstanie z łóżka na trening o 5 rano jest czymś niewyobrażalnym. Wielu narzeka na to, że po pracy jest się zbyt zmęczonym na bieganie i ciągle szuka kolejnych wymówek. Gdy wprawisz się w bieganie, po przekroczeniu tej magicznej granicy 3 tygodni na wyrobienie nawyku, żadna sprawa związana z samodyscypliną nie będzie już dla ciebie problemem. Dzięki bieganiu jestem lepiej zorganizowana, mniej rzeczy odkładam na nigdy nienadchodzące jutro. Wiem, że regularność, systematyczność w każdej czynności, która tego wymaga, naprawdę popłaca!

Dzięki bieganiu utrzymuję stałą wagę i jestem zadowolona z własnej sylwetki

Zaczęłam biegać, żeby schudnąć, mimo że jako dziecko nienawidziłam biegania. Nie jest tajemnicą, że bieganie pozwala pozbyć się zbędnych kilogramów, które tak nam przeszkadzają w codziennym życiu. Jednak jedną z najważniejszych rzeczy, które lubię w bieganiu, jest to, że prawie bez żadnego wysiłku, zmuszania się do nielubianych treningów czy trzymania restrykcyjnej diety utrzymuję świetną sylwetkę. Dzięki bieganiu nie muszę liczyć kalorii. Zdarza mi się zjeść pizzę i nie wyobrażam sobie lata bez jedzenia lodów o najbardziej cukrowych smakach takich, jak karmel, krówka czy mleczna czekolada. Jednak przez to, że codziennie biegam, moja waga praktycznie nie ulega zmianie.

Bieganie uczy wiary w siebie

Skoro mogłam wstać o 5 i przebiec 10 km, to znaczy, że poradzę sobie ze wszystkim, co mnie spotka danego dnia. Dobre wyniki w bieganiu naprawdę motywują do życia, pozwalają uwierzyć w siebie. Branie udziału w zawodach, pobijanie własnych rekordów, przekraczanie własnych granic możliwości daje kopa do działania i sprawia, że czuję się pewniejsza w codziennych sytuacjach. Tego stanu nie da się osiągnąć, siedząc na kanapie.

Bieganie sprawia, że nie choruję

Ostatnia kwestia, którą zdecydowanie zaliczam do kategorii „co najbardziej lubię w bieganiu”, jest moja wzmocniona odporność. Na to na pewno składa się kilka, a nie jeden tylko czynnik, jednak bieganie ma tu swoją jedną z głównych ról do odegrania. Choruję rzadko i jeśli już to się zdarzy, to z reguły nie trwa długo. Ostatnią wizytę u lekarza miałam naprawdę dawno. Bieganie i zdrowe żywienie świetnie wpływa na odporność.

Wymieniania nie byłoby końca, jednak ograniczyłam się do pięciu najważniejszych punktów, które najbardziej lubię w bieganiu. A jakie są wasze motywacje?

Co najbardziej lubię w bieganiu?
Oceń ten wpis. 🙂