Biegaczka.com.pl

Blog o zdrowym stylu życia. Bieganie, motywacja, treningi, sportowe obuwie oraz fit przepisy dla biegacza

Kobieta, która kocha bieganie – Annette Fredskov

Kobieta – płeć bez wątpienia piękna, ale i niewiarygodnie silna. Nie od dziś wiadomo, że kobiety zdolne są do poświęceń, na które nie zdobyłby się żaden mężczyzna. Oddanie, zapał i determinacja pozwalają nam przenosić góry, nie tylko w zdrowiu, ale i w chorobie. Annette Fredskov jest tego najlepszym przykładem. Nawet dla tak zapalonej biegaczki jak ja, przebiegnięcie 366 maratonów w 365 dni brzmi niewykonalnie. Wątpliwym jest, by wyzwania tego podjął się jakikolwiek profesjonalny sportowiec! Tymczasem Dunka, u której w 2010 roku zdiagnozowano stwardnienie rozsiane pokazała światu, że choroba nie przeszkadza w osiąganiu rzeczy niemożliwych. Dzięki żmudnej pracy i silnej psychice udało jej się przezwyciężyć przykre symptomy chorobowe. Teraz pragnie inspirować innych cierpiących, by nie pozwolili stwardnieniu definiować ich życia.

Choroba nie jest wyrokiem

Annette Fredskov usłyszała druzgocącą diagnozę w 2010 roku. Stwardnienie rozsiane to choroba układu nerwowego, do której objawów należą między innymi osłabienie mięśni, zmniejszona koordynacja, zachwiana równowaga, problemy z mówieniem, zmęczenie, chroniczny ból i depresja. Symptomy choroby potrafią pojawiać się i znikać, o czym Annette zdążyła się przekonać niejednokrotnie w przeciągu pierwszych sześciu miesięcy od diagnozy. Kobieta nie pozwoliła sobie jednak na załamanie. Jak sama przyznaje, momentami nie wiedziała co zrobić z własnym życiem. „Nie mogę pracować, jestem nieustannie zmęczona i lada moment wyląduję na wózku inwalidzkim”. Po pół roku walki ze sobą doszła jednak do wniosku, że nie pozwoli, by choroba definiowała to, kim jest. „Jest mi siebie żal, jestem chora i nie jest to stan, w którym chcę się znajdować, ale to ja decyduję o tym co robię i jak się z tym czuję, postanawiam więc być silną”.

 Annette Fredskov

Biegiem ku zdrowiu

„Ciekawość własnego ciała i mentalności jest niesamowitą motywacją, która w moim przypadku zaczęła się od przykrej diagnozy”. Dunka nie potrafi wyjaśnić skąd wziął się pomysł na terapię biegową. Wspomina, że choć jej przygoda ze sportem zaczęła się już w młodości, dopiero choroba pozwoliła jej na dobre się w nim zakochać. Nawet najzdrowszy, najbardziej oddany sportowiec obawiałby się biegania ponad 40 kilometrów dziennie przez okrągły rok. Dla Annette była to jednak najbardziej wzmacniająca psychikę decyzja, dająca poczucie kontroli nad własną chorobą. Wspierana przez męża i dwójkę dzieci podjęła się heroicznej walki o zdrowie, pokazując przy okazji, że wszystko jest możliwe. Na tym jednak nie kończy się jej przygoda. Annette zapowiada, iż jej następne wyzwanie obejmuje 5 maratonów w 48 godzin. Będzie to wyczyn bez precedensu, jednak w przypadku tej silnej kobiety mogę śmiało stwierdzić, że sobie poradzi.

Inspiracja nie tylko dla przewlekle chorych

Muszę przyznać, iż pokonanie takiej odległości w przeciągu roku wydawało mi się zadaniem niemożliwym. W życiu codziennym często spotykam się z negatywnym nastawieniem do biegania, a najczęściej słyszanymi wymówkami są zmęczenie, brak czasu, a nawet miesiączka, przez którą kobiety często rezygnują z jakiegokolwiek wysiłku. Właśnie dlatego tak ważną jest znajomość historii Annette. Kobieta, która pokonała symptomy stwardnienia rozsianego dzięki regularnemu bieganiu pokazuje, że żadna choroba nie jest w stanie wygrać z silną wolą i chęcią życia, a sport to rzeczywiście najlepszy sposób na zdrowie.

.