Biegaczka.com.pl

Blog o zdrowym stylu życia. Bieganie, motywacja, treningi, sportowe obuwie oraz fit przepisy dla biegacza

trening biegacza

Mój trening uzupełniający – co poza bieganiem?

Mimo że bieganie to zdecydowanie największa część mojego treningowego życia, uwielbiam wybrać się na siłownię lub zrelaksować, ćwicząc jogę i stretching w domowym zaciszu. Ćwiczenia uzupełniające nie tylko pozwalają lepiej przygotować mięśnie do biegania, ale także urozmaicają cykl, uczą wytrwałości i otwartości na nowe dyscypliny. Zastanawiasz się, co poza bieganiem wpisać w swój plan treningowy? Poznaj mój trening uzupełniający!

Siłownia dla biegaczki

[su_heading]Siłownia dla biegaczki[/su_heading]

Prawdopodobnie każdy biegacz najchętniej spędzałby cały swój wolny czas na różnego typu treningach biegowych na zewnątrz. Doświadczenie jednak pokazuje, że o wiele lepsze efekty w bieganiu można osiągnąć, gdy do cyklu doda się siłownię. Trening z obciążeniem pozwala wzmocnić mięśnie, uelastycznić je, zwiększyć ich siłę, a co za tym idzie – jest bardzo pomocny jeśli chodzi o bieg. Dlatego sama w tygodniowy plan ćwiczeń wpisuję dwa dni na siłowni. W pierwszy wykonuję krótki trening na górne partie mięśni. Ćwiczę brzuch, ale także ramiona, barki i plecy, by sylwetka była proporcjonalna, a mięśnie, które (choć często o tym zapominamy) również intensywnie pracują w trakcie biegu, wzmocniły się. Drugi dzień w tygodniu na siłowni to dzień dla dolnych partii mięśni. Trening uzupełniający składa się u mnie wtedy z wypadów, przysiadów, wskakiwania na skrzynię, i tym podobnych. Bardzo często są to też ćwiczenia w podporze, które świetnie wpływają na pośladki. Dzięki temu dysponuję większą siłą w nogach, która znacząco poprawiła efektywność mojego biegu!

[su_heading]Jak się relaksować, czyli stretching i joga[/su_heading]

Dwa dni na siłowni i cztery dni biegania to intensywny, ale dla mnie samej bardzo przyjemny plan treningowy, który w niedzielę najczęściej uzupełniam odpowiednim relaksem, czyli jogą lub zwykłym stretchingiem. Klasyczne rozciąganie wykonuję oczywiście po każdym biegu, ale w jedyny dzień w tygodniu, w którym stawiam na odpoczynek i regenerację, staram się maksymalnie skupić na każdym mięśniu. Znakomicie sprawdza się tu joga, która korzystnie wpływa na bieg dzięki temu, że uczy skupiania się na oddechu. To ta cecha, która łączy obydwie dyscypliny sportowe – jogging i jogę. Poza tym zarówno stretching, jak i joga ćwiczone przy relaksującej muzyce, odprężają nie tylko ciało, ale także umysł. Przez co pełna energii i gotowa na nowe wyzwania mogę przystąpić do kolejnego tygodnia z bieganiem! Jeśli chodzi o trening uzupełniający, który ma za zadanie odprężać i odbudowywać siły, to świetnie sprawdza się u mnie również basen. Jednak wyłącznie dla przyjemności, bez forsowania się. Dobrym rozwiązaniem, po które często sięgam, jest też długi spacer w umiarkowanym tempie.

W moim treningu uzupełniającym skupiam się na dwóch celach – regeneracji i budowaniu mięśni. Obydwa mają przełożenie na efektywność, przyjemność i bezpieczeństwo biegu, dlatego są idealnym dodatkiem do codziennego biegania.