Biegaczka.com.pl

Blog o zdrowym stylu życia. Bieganie, motywacja, treningi, sportowe obuwie oraz fit przepisy dla biegacza

bieg redbull400

RedBull400 – najtrudniejsze 400 metrów życia

Zrobiłam to! Po latach obserwacji jednego z najciekawszych krótkodystansowych biegów na świecie, postanowiłam wreszcie wziąć w nim udział. Co to za bieg? RedBull400, który jest organizowany na największych skoczniach narciarskich na świecie. W tym roku, 18 sierpnia, po raz pierwszy odbył się w Zakopanem, na Wielkiej Krokwi.

[su_heading]Zasady[/su_heading]

bieg na wielką krokiewStart biegu znajduje się u podnóża skoczni, tam, gdzie zawodnicy po oddanym skoku zwykle zdejmują narty. Meta jest oczywiście na szczycie. Myślę, że tyle wystarczy, aby domyślić się jak trudnym wyczynem jest dotarcie do końca. Najpierw trasa pod górę, potem bula, czyli grzbiet skoczni, krawędź kończąca rozbieg i ostatni odcinek pod ekstremalnym wręcz kątem (w niektórych miejscach przekracza 37 stopni). Skocznię pokrywał igielit i siatka, która umożliwiała bezpieczniejsze poruszanie się w górę. Ze względu na krzywizny, bieg częściej przypomina… raczkowanie. 400 metrów to niezbyt duży dystans, a jednak hasło imprezy: „Najtrudniejsze 400 metrów w życiu”, ma wiele wspólnego z prawdą. Na bieżni, ten dystans można pokonać w czasie krótszym niż minuta, tutaj jednak okazuje się nie tylko bardziej czasochłonny, ale także nieporównywalnie bardziej wyczerpujący i z czasu 8 min 39 sekund jestem bardzo dumna. Zacznijmy jednak od początku.

[su_heading]Strategia[/su_heading]

Już przed startem zorientowałam się, że zawodnicy dzielą się na amatorów, którzy mają coś wspólnego ze sportem, ale nie wyczynowo, biegaczy, którzy regularnie pokonują określoną ilość kilometrów i od czasu do czasu uczestniczą w biegowych wydarzeniach oraz „recydywistów”, czyli fanów tego konkretnego eventu. Zresztą zwycięzca wśród mężczyzn – Tomas Celko, brał udział w imprezie dwunasty lub trzynasty raz. Wśród wszystkich 700 uczestników (oczywiście dzięki tak dużemu zainteresowaniu uczestniczy biegli w seriach po 50 osób) były osoby z 11 krajów.
Pierwsze kilkadziesiąt metrów biegu odbywa się na płaskim podłożu. I już tutaj można było zobaczyć, kto ma za sobą największe sportowe doświadczenie. To oni nie tracili swoich sił próbując biec sprintem, tylko zostawiali je na później. Ta grupa najpóźniej dobiegała do stromego odcinka, za to potem znacznie wybijała się naprzód. Z mojej perspektywy najtrudniejszym momentem była jednak bula – tutaj naprawdę nie było wiadomo, jak się ustawić. Ani stromo, ani płasko, a łydki paliły po wspinaczce na nią. Masz jeszcze siłę, ale nie bardzo wiesz jak ją spożytkować. Końcówka, czyli rozbieg nie była de facto najtrudniejszym odcinkiem, ale wielu szła opornie ze względu na wyczerpanie sił.

[su_heading]Wygrani[/su_heading]

bieg redbullWszyscy, którzy stanęli na podium dobrze wiedzieli jak wygląda bieg i mieli już do czynienia z takim lub podobnym doświadczeniem. Myślę, że w przypadku tych zawodów właśnie to jest największą siłą! Wiadomo, że bieg pod górę zawsze jest męczący, ale trudno dokładnie wyobrazić sobie rodzaj tego zmęczenia i towarzyszące trudności, jeśli wcześniej nie brało się udziału w niczym podobnym. I mnie wydawało się, że będzie łatwiej. Ale było to naprawdę duże wyzwanie. Wyzwanie, które polecam wszystkim – nie po to, aby wygrać, ale po to, aby przetrwać!