Kraków Business Run 2017 – podsumowanie
Już po! (Niestety) Kraków Business Run już za nami. Impreza, która od lat przyciąga tysiące fanów biegania zebrała w grodzie Kraka rekordową liczę ponad pięciu tysięcy czetników! Kilka dni temu pisałam, że Kraków Business Run to jeden z moich ulubionych festiwali biegowych. Czy tegoroczna edycja obroniła ten zaszczytny tytuł?
[su_heading]Biegam dla innych[/su_heading]
Tegoroczna edycja imprezy cieszyła się zaskakującą i wyjątkowa popularnością – w biegu wzięło udział ponad pięć tysięcy uczestników zebranych w 1060. drużynach, reprezentujących prawie siedemset firm. Imponujące liczby, prawda? Najważniejsza jest jednak suma, jaką udało się zebrać dzięki biegowi. Na rzecz beneficjentów fundacji uczestnicy Kraków Business Run „wybiegali” aż 415 374 złotych! Co to oznacza? Wspomniany przeze mnie ostatnio Pan Józef, jeden z beneficjentów fundacji, już niedługo będzie mógł się cieszyć z nowej protezy nogi. Dzięki uczestnikom takim jak ja marzenia beneficjentów (między innymi Józefa Tatary, Wojciecha Taraby, Krzysztofa Kota, Bartka Florka) o powrocie do niemal całkowitej sprawności ruchowej są coraz bliższe spełnienia!
[su_heading]Warunki idealne[/su_heading]
Tegoroczna trasa Kraków Business Run obejmowała obręb okolic Wawelu, uliczek Starego Miasta, Bulwarów Wiślanych oraz Plant. Jak mi się biegało? Co tu dużo mówić: po prostu świetnie. Zwykle kapryśna, krakowska pogoda, w tym dniu zadowoliła każdego biegacza – chłód (przed startem konieczna jednak była kurtka) i rześkie powietrze sprawiły, że biegało się naprawdę dobrze. Mimo deszczu, który przestał padać na chwilę przed moim startem, nawierzchnia wcale nie była śliska.

[su_heading]Dobry wynik[/su_heading]
Nie ukrywam – cieszy mnie również mój wynik. Trasę 3,8 km przebiegłam szybciej niż w tamtym roku: bieg ukończyłam z czasem 18 minut i 46 sekund. Jestem naprawdę zadowolona! Biegało mi się naprawdę dobrze i nawet podbieg przed samą metą mnie nie spowolnił. Na finiszu włączyłam piąty bieg i pobiegłam z całych sił! Mój wynik naprawdę mnie pozytywnie zaskoczył – byłam w szoku, że udało mi się uzyskać tak dobry czas. Piękny, pamiątkowy medal oczywiście cieszy. Ale co cieszy bardziej? Świadomość, że zrobiłam coś dobrego dla innych. Wszystko pozostaje bez zmian, wciąż uważam, że Kraków Business Run to najlepsza biegowa impreza. Do zobaczenia za rok!













